facebook_page_plugin

TAK BYŁO! Cezary Piórkowski: jesteście dojną krową i będziemy z was wyciskać do ostatniej kropli mleko

Wiarygodność w polityce jest jedną z najważniejszych cech. Dotyczy to również polityki w lokalnych wydaniu, czyli samorządzie. Mówienie „jednego”, a robienie „drugiego” oznacza brak wspomnianej wiarygodności i pokazuje prawdziwe oblicze. 

Podczas ostatniej sesji rady miejskiej, większość radnych przegłosowała projekt burmistrza Wojciecha Iwaszkiewicza oraz jego zastępcy Cezarego Piórkowskiego zakładający podwyżkę podatków od nieruchomości. Za podwyżką głosował m.in. radny Andrzej Jelec (GPO) oraz radna Maria Popieluch (GPO). Wspomniane osoby to tuzy giżyckiego samorządu. Np. Cezary Piórkowski czy Maria Popieluch funkcjonują w samorządzie już blisko 20 lat. Andrzej Jelec i Wojciech Iwaszkiewicz od 10 lat – obaj zaczynali w 2010 jako radni.

W 2012 roku gdy cała czwórka była w opozycji do ówczesnej burmistrz Jolanty Piotrkowskiej, odbyło się głosowanie nad… podwyżką podatków od nieruchomości. Ówcześni radni Wojciech Iwaszkiewicz, Cezary Piórkowski oraz Maria Popieluch (wszyscy z komitetu SLD) oraz Andrzej Jelec głosowali wtedy przeciw podwyżkom podatku. Jednak nie to jak głosowali, tylko co wtedy mówiły osoby, które dziś same podnoszą podatki jest ciekawe i warte odnotowania. Poniżej fragmenty wypowiedzi pochodzące z oficjalnych protokołów rady miejskiej w Giżycku. Sesja ta odbyła się w 2012 roku.

 

 

FRAGMENT PROTOKOŁU Z SESJI RADY MIEJSKIEJ Z DNIA 22 listopada 2012 roku

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej J. Kunda przystąpił do omawiania projektu uchwały w sprawie określenia stawek podatku od nieruchomości.

Radny A. Jelec (Ponad Podziałami) –. Następny argument za niepodwyższeniem tego podatku jest taki, że w propozycjach do budżetu nie znalazłem poszukiwania oszczędności w innych działach, a zwiększenie przychodów uzasadnia się koniecznością spłaty różnych zobowiązań, które zostały zaciągnięte przez naszą gminę (…) Zadaję sobie pytanie, dlaczego w takim razie staramy się zniechęcić potencjalnych inwestorów podnosząc podatki od nieruchomości. Wydaje mi się, że ta inicjatywa podniesienia podatku od nieruchomości aż o 4% jest inicjatywą niezasadną.

Radny W. Iwaszkiewicz (SLD) – Taniej nie będzie. Czyli na pewno w przyszłym roku spotka nas wiele podwyżek niezależnych od nas, jako od rady gminy, np. prąd, gaz, benzyna, itd. W naszych warunkach gospodarczych uważam, że powinniśmy zrobić wszystko, że tam gdzie mamy wpływ, jednak nie podwyższać tego.  (…) Nie wydaje mi się, że jest to czas dobry na podwyższanie podatków od nieruchomości i w ogóle tych podatków, które od nas zależą. (…). Natomiast my (radni - przyp red.) nie zobaczyliśmy żadnego rozwiązania alternatywnego, co zrobić, żeby nie podnosić tych podatków, a jednakowo wpływy zapewnić.

Radny A. Jelec (Ponad Podziałami) Zastanawiam się, czy my jesteśmy po to, żeby dbać o interesy mieszkańców gminy, stymulować ich rozwój, czy też jesteśmy po to, żeby zagłosować za tym, żeby budżet spinał się w jakiejś  wirtualnej rzeczywistości. (…) Zastanówmy się nad tym, dla kogo my jesteśmy, czy dla twórców budżetu, czy dla mieszkańców tego miasta.

Radny C. Piórkowski (SLD) – Z jednej strony naszym giżycczaninom, przedsiębiorcom pokazujemy, że jesteście nadal dojną krową i będziemy z was wyciskać do ostatniej kropli mleko, a z drugiej strony pokazujemy potencjalnym inwestorom, którzy chcieliby przyjechać do Giżycka i rozpocząć działalność, no niestety, wy na starcie będziecie już musieli przyjechać z pełnymi zbiornikami mleka, bo już na dzień dobry będziemy chcieli coś z was wycisnąć.  Zaczynamy wchodzić w dosyć negatywną reakcję łańcuchową -  przedsiębiorąca nie otworzy działalności gospodarczej, nie zatrudni kogoś, kto mógłby zarabiać i wykupić mieszkanie. Dać zarobić innym, bo to mieszkanie trzeba urządzić, itd. Dalej pozostajemy mało atrakcyjnym miastem turystycznie

Radna M. Popieluch (SLD) – ja tylko chcę dodać do tego pytania, które postawił kolega Jerzy Kiczyński,  czy dobry gospodarz, dobrzy gospodarze muszą podwyższać podatki.

Góra